Cel to marzenie uszyte na miarę

Kiedyś usłyszałem tą myśl i do dziś bardzo jest mi bliska. Kiedy już wstaniesz rano i będziesz gotowy do biegu. Kiedy wewnętrznie będziesz czuł, że jesteś gotowy by wykonać drugi krok na drodze do zmiany. Gdy Twoje zaangażowanie będzie pełne, wstań i pomyśl którą wybrać drogę by dobiec do celu. Ja chcę Ci, dziś pokazać trzy kierunki. Każdy jest dobry, każdy gdzieś doprowadzi, wybór jest Twój.


Kierunek pierwszy, to wybór najbardziej znanych i popularnych narzędzi. Zostały napisane po to, by Ci pomóc. Jest metoda SMART- którą osobiście bardzo lubię, jest MODEL EXACT – który bardzo dobrze sprawdza się w życiu osobistym. Oba te narzędzia łączy coś, co jest dla mnie kluczowe w tej drodze. TERMIN – Zapisz sobie na kartce, w głowie, czy w innym miejscu, końcowy termin. Wyznacz kroki jakie chcesz wykonać by do tego terminu dojść. Ustalając kolejne etapy, pamiętaj, że to Ty określasz:

 Precyzyjność
 Mierzalność
 Atrakcyjność
 Realność
 Co chcesz osiągnąć
 Kiedy

Pamiętaj! To jest Twój cel. Jeśli dobrze napiszesz plan i spełnisz warunki określone w dostępnych MODELACH. Masz szansę osiągnąć to co chcesz. Kiedy 2 lata temu, odchodziłem z firmy w której przepracowałem ostatnie 20 lat, miałem dokładnie wszystko rozpisane, dziś wiem, że gdybym tego nie zrobił, decyzji o odejściu bym nie podjął.

Kierunek drugi, to wybór drogi. „Droga do celu, to nie połowa przyjemności, to cała przyjemność” – Jan Paweł II. To pomysł dla tych co, nie chcę sobie sztywno określać ram i zasad. Słyszę często na szkoleniach, że to szefowie wyznaczają nam cele, że stawiają nam ambitne zadania i że rozliczają nas z efektów cząstkowych, badają nasze postępy, więc po co mam sam siebie SMARTować ? Wejdź więc na drogę, drogę, która może na początku nie mieć końca, jednak po pierwszym zwycięstwie pokaże kierunek. Tutaj nie będzie TERMINU, będziesz szedł tą drogą, do momentu kiedy będzie dla Ciebie:

 Ekscytująca
 Pozytywna
 Inspirująca
 Atrakcyjna
 Efektowna ale i efektywna

Kiedy 3 lata temu rozpocząłem przygodę z siłownią, kolego zachęcał, bym określił sobie ciężar, który chcę podnosić. Nigdy tego nie zrobiłem, bo znam siebie. Gdybym to zrobił i osiągnął ten cel, dziś bym już na siłownie nie chodził. Chodzę tam, bo lubię, bo się dobrze czuję, bo widzę efekty, bo to moje.

Kierunek trzeci to – nie rób nic. Wstań rano i przyjmij to co Ci przyniesie dzień. Sam decydujesz o swoim życiu, sam podejmujesz działania mające wpływ na to życie. W 90% masz wpływ na to co się w nim stanie. Jednak to Ty wybierasz kierunek. Wszystkie drogi są dobre, bo Twoje.

Dziś wstałem sobie i pomyślałem, że mam wolny dzień, więc nie będę sobie tego wolnego odbierał i nie będę go planował. Biorę to co mi przyniesie. „Samolot pasażerski leci nad oceanem. Nagle przez głośniki odezwał się pilot.

“Panie, panowie, mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że mamy awarię – nie działają wszystkie systemy nawigacyjne samolotu. Ani ja, ani moja załoga nie mamy kontroli nad lotem, nie wiemy gdzie wylądujemy. Dobra, zaś jest taka, że wszystkie cztery silniki samolotu są sprawne, więc bez względu na to, dokąd zmierzamy, będziemy tam przed czasem.”

autor nieznany – zaczerpnięte z Points of You

W następnym tygodniu krok 3, zapraszam.